Maria Maj: Odnalazłam ojca, mając 14 lat. Mama odebrała to jako zdradę
Gazeta Wyborcza · Katarzyna Surmiak-Domańska ·
Gdy byłam dzieckiem, karmiono nas wojenną makabrą. Miałam taki sen, że trwa wojna, gdzieś w oddali strasznie strzelają, a ja jestem małym chłopcem i bawię się z kolegami patykami w kałuży. Jesteśmy w grupie, w naszej kałuży jest wesoło, jesteśmy bezpieczni, wojna nas nie dotyczy.
Gdy byłam dzieckiem, karmiono nas wojenną makabrą. Miałam taki sen, że trwa wojna, gdzieś w oddali strasznie strzelają, a ja jestem małym chłopcem i bawię się z kolegami patykami w kałuży. Jesteśmy w grupie, w naszej kałuży jest wesoło, jesteśmy bezpieczni, wojna nas nie dotyczy.
Katarzyna Surmiak-Domańska: Metalowa Dziewczynka to pani?
Maria Maj, aktorka: Można tak powiedzieć. Mój dom rodzinny, podobnie jak ten w sztuce Masłowskiej „Między nami dobrze jest", był domem trzech pokoleń kobiet. Całe lata mieszkałam z babcią i mamą. Oraz z wojną, o której się milczało, ale która stale wisiała w powietrzu. „Puk-puk. Puk-puk, kto tam? To przyszłam znowu ja, wojna".
Read the full story at Gazeta Wyborcza · All coverage of this story